Dlaczego Cthulhu jest groźny, czyli art-groza w dziełach Lovecrafta


Piątek 20:30-21:30 Sala Szekspir

Prelekcja

„Merry” – Graj! Kolektyw, Kapituła Quentin

Zawsze powtarzam, że bohaterowie Lovecrafta powinni być biegli głównie w biegach długodystansowych, a nie w korzystaniu z bibliotek czy wiedzy historycznej. Jedyną drogą zachowania spokoju umysłu bowiem jest salwowanie się ucieczką. Dlaczego? Ponieważ spotkanie z przedwiecznym bytem najczęściej kończy się utratą poczytalności, długotrwałym obłędem i lękami do końca życia nieszczęśnika, który miał tę (nie)przyjemność obcować z niepojmowalną przez ludzki umysł istotą. To często też ostateczna konfrontacja, punkt kulminacyjny i tym samym rozwiązanie zagadki w opowiadaniach lub scenariuszach do gier fabularnych opartych na prozie Lovecrafta (Zew Cthulhu). Co jednak sprawia, że Wielcy Przedwieczni, a co za tym idzie w ogólnym pojęciu „potwory”, są groźne? Co jest źródłem tego strachu, który czują bohaterowie? W moim referacie chciałabym przybliżyć zagadnienie nieczystości potwora w oparciu o teorię Mary Douglas oraz, co za tym idzie, wyjaśnić strukturę horroru i budowania napięcia opracowane przez Noela Carrolla.

,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.